Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Wto 23:22, 25 Gru 2007    Temat postu:

Przyszłam na cmentarz, usiadłam koło grobu Nathana. Byłam zmęczona tą walką ze sobą... zaczęłam płakać, tak bardzo, że brakowało mi tchu. Tak jak nie płakałam od wielu miesięcy...
Gość
PostWysłany: Czw 18:24, 01 Lis 2007    Temat postu:

Po 20 min wstalem i poszedlem na pomost..
Gość
PostWysłany: Czw 18:10, 01 Lis 2007    Temat postu:

doszedlem do grobu Nathana.. bylo juz ciemno.. zapalilem znicza i usiadlem na trawie wpatrujac sie w jego grob..
Gość
PostWysłany: Czw 17:10, 01 Lis 2007    Temat postu:

Przyszłam na cmentarz.. Usiadłam na ławce przy grobie Nathana, długo z nim "rozmawiałam..", modliłam się, potem szłam przez siebie.. modląc się do rodziców..
w końcu powoli poszłam w stronę plaży..
Gość
PostWysłany: Czw 11:01, 01 Lis 2007    Temat postu:

- Synu... czy kiedyś mi przebaczysz? Chciałbym Cię jeszcze zobaczyć, zrozumiałem ile błędów popełniłem, ale Ci ludzie doprowadzają mnie do szaleństwa. Ja nie jestem złym człowiekiem, tylko zagubionym.... chcę pomścić Ciebie, chodź to ja strzeliłem... ceną jej życia było Twoje życie... kocham Cię, pomimo, że mnie zostawiłeś... odpoczywaj w pokoju - dodałem zapalając ostatni znicz.

Wyszedłem z cmentarza.
Gość
PostWysłany: Czw 10:53, 01 Lis 2007    Temat postu:

Odwróciłam się od niego i wyszłam.
Gość
PostWysłany: Czw 10:53, 01 Lis 2007    Temat postu:

- Nie chcę się kłócić w taki dzień, ani przy jego grobie... odejdź - dodałem.
Gość
PostWysłany: Czw 10:52, 01 Lis 2007    Temat postu:

Milczałam, patrząc na grób Nathana.
Gość
PostWysłany: Czw 10:51, 01 Lis 2007    Temat postu:

- Mogłabyś odejść? - zapytałem dość miło. - Chciałbym pobyć tu sam - dodałem.
Gość
PostWysłany: Czw 10:47, 01 Lis 2007    Temat postu:

Widząc Dana odsunęłam się o parę kroków, mocno zacisnęłam ręce, które mi drżały. Denerwowałam sie. Nie chciałam się ani odezwać, ani nic... Chciałam, żeby poszedł sobie i zostawił grób Nathana w spokoju.
Gość
PostWysłany: Czw 10:44, 01 Lis 2007    Temat postu:

Długo nie odchodziła, więc nie zwracając na nią uwagi podszedłem do grobu, przesunąłem kwiaty i znicze, postawiłem swoje i zacząłem odpalać znicze.
Gość
PostWysłany: Czw 10:41, 01 Lis 2007    Temat postu:

Przyszedłem na cmentarz, odwiedziłem gdyby swojej rodziny... po czym poszedłem na grób Nathana. Stała tan Haley, stanąłem w dużej odgległości od niej, nie chciałem aby mnie zauważyła.
Gość
PostWysłany: Czw 10:22, 01 Lis 2007    Temat postu:

Na cmentarzu było mnóstwo ludzi... jak to w święto zmarłych. Poszłam na grób taty. Przetarłam go z deszczu i liści. Ustawiłam kwiaty, zapaliłam znicze, pomodliłam sie. Przez jakiś czas jeszcze postałam... później poszłam na grób Nathana. Również postawiłam kwiaty i znicze. Siedziałam przy jego grobie.
Gość
PostWysłany: Nie 13:57, 28 Paź 2007    Temat postu:

Po jakimś czasie poszłam do domu.
Gość
PostWysłany: Nie 13:47, 28 Paź 2007    Temat postu:

Odwiedziłam grób, posiedziałam przy nim trochę... rozmyślając.

Później byłam na grobie Nathana... długo tam siedziałam.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group